środa, 2 maja 2012

Przesyłka ze sklepu Paatal

Witajcie Kochani :)
Za oknem 34 stopnie w cieniu a ja siedzę w domu bo jestem chora :( Wczoraj stwierdziłam, że nie odpuszczę i poszłam się chwilę opalić jednak dzisiaj znowu katar jest większy i postanowiłam zostać w domu. Konieczność siedzenia w domu zrekompensowała mi jednak przesyłka ze sklepu internetowego Paatal (nr.0000045428). 

W paczce znajdowały się następujące rzeczy:
- paleta cieni W7 Paintbox;
- zestaw do stylizacji brwi NYC nr 876;
- baza pod cienie Artdeco;
- Zestaw maskujących korektorów W7;
- WetnWild zestaw do brwi - Neutral;
- 2 oleje kokosowe KTC;
- Oliwkowe serum do ciała, Verona;
- Oliwka do skórek i paznokci, Sally Hansen;

Niestety opinii na temat oliwki i serum nie będę mogła zamieścić, ponieważ te rzeczy jak i jeden z olei kokosowych były zamówione dla mojej cioci ;) Reszta to już moje zdobycze :)
Paczka była dość solidnie zapakowana, z naklejką informacyjną o zwiększeniu ostrożności w związku z  zawartością przedmiotów szklanych, wyłożona w środku folią bąbelkową. Niestety kosmetyki nie były osobno popakowane w folie, a olej nie był na tyle dobrze zabezpieczony na ile powinien podczas przesyłki, bo po otworzeniu wszystko było tłuste. Całe szczęście, że to tylko kartoniki które się wyrzuca, a z resztą poradziła sobie zwykła woda ;)  Przejdźmy do opisu kosmetyków :) Jako, że mam wręcz zboczenie na punkcie swoich brwi i zadbanie o nie jest dla mnie jedną z ważniejszych rzeczy w codziennym makijażu to kupiłam dwa różne zestawy do ich stylizacji.

 NYC Zestaw do stylizacji brwi nr. 876 Wosk + Cień +Pęseta+ Pędzelek:
Ten zestaw od razu przypadł mi do gustu. kolorek cienia idealnie zgrywa się z kolorem moich brwi. Nie ma rudego połysku więc uważam, że świetnie się sprawdzi do codziennego makijażu gdy moje włosy już stracą swój intensywny rudy kolor na wskutek wypłukiwania. Zazwyczaj jest to po 2 tygodniach od czasu zafarbowania, choć robię to co miesiąc. Wosk po nałożeniu jest przezroczysty, a brwi po nim wyglądają na zdrowsze i ładnie się układają :) W zestawie jest mała pęsetka jednak nie wydaje mi się, że będę z niej korzystać. Wolę jednak normalnych rozmiarów pęsety :) Dodatkowo w opakowaniu znajduje się mały pędzelek, który całkiem pozytywnie mnie zaskoczył. Ma bardzo sztywne włosie, jest dość cienki i bardzo dobrze nakłada nim się zarówno cień jak i wosk.


Drugi zestaw jest niby w kolorze Neutral, ale uważam, że doskonale sprawdzi się przede wszystkim dla pań z włosami o kolorze blond :) W skład jego zestawu wchodzi: jasny i ciemny cień do powiek, eyeliner, i 2 cienie (jaśniejszy i ciemniejszy) do brwi. Do użytku mamy 2 pędzelki i jedną gąbeczkę. Jeszcze nie zdążyłam go wypróbować :)


Jako kolejny kosmetyk w mojej paczce znalazła się już wcześniej negowana przeze mnie baza pod cienie - Artdeco. Była w bardzo przystępnej cenie, a moja z inglota jest już na wykończeniu więc postanowiłam się do niej przekonać. Używałam ją już kiedyś ale bardzo krótko ponieważ mi się zgubiła. Uznałam wtedy, że to dobry pomysł aby sprawdzić od razu bazę z inglota i mieć porównanie. Stało się tak, że inglot bardziej przypadł mi do gustu. Jednak cały czas nie dawało mi spokoju gdy wszyscy wokół mnie zachwalają właśnie artdeco. Postanowiłam więc sprawdzić to teraz gdy nie są to moje początki w makijażu i mam już dużo cieni lepszych marek, lepszej jakości :)











Następną zakupioną rzeczą jest paletka cieni W7. Czytałam dużo pozytywnych opinii na jej temat choć ma bardzo niską cenę, bo niecałe 30zł. Zdążyłam się już nią raz pomalować i jak na razie odczucia są pozytywne :)

Również z firmy W7 zamówiłam paletkę korektorów. Opakowanie ma dość przyjemne. Dość solidne z lusterkiem i dołączonym długim pędzelkiem. Cena tak samo niska jak przy palecie cieni, bo za 5 takich korektorów wydałam ok. 9zł. Nie zdążyłam ich przetestować, ale na pewno podzielę się opinią gdy to już zrobię ;)

Na sam koniec zostawiłam sobie jedną wielką niewiadomą, czyli naturalny olej kokosowy. Co do opakowania jestem bardzo negatywnie zaskoczona. Nie miało bowiem żadnego zabezpieczenia przed otwarciem. Zarówno mój pojemnik jak i ten, który dostała moja ciocia. Jednak informacje na jego temat są wręcz powalające. Można je zobaczyć tutaj: <KLIK> Bardzo zaskoczył mnie brak zapachu. Nie wiem czy coś z nim nie tak, czy po prostu nie mam czuć żadnego zapachu kokosowego. Na pewno go przetestuję i dam opinię czy jest rzeczywiście taki rewelacyjny :) 
 

A już poza informacjami o przesyłce to jestem bardzo szczęśliwa, bo udało mi się zająć pierwsze miejsce w konkursie na tropikalny makijaż :) Dla przypomnienia: <KLIK> Jestem bardzo szczęśliwa i idę dalej się kurować ;) Życzę Wam miłego popołudnia :)
Buziaki :*

15 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. paletka <3
    już czekam na kolejne kolorowe cuda na Twojej buźce :)

    zostałaś otagowana: http://bajzelkosmetyczny.blogspot.com/2012/05/tag-11-pytan-czyli-32-pytania-p.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię olej kokosowy, jednak tej firmy jeszcze nie miałam. Oprócz używania na ciało i włosy świetnie się sprawuje do smażenia naleśników :D.

    zostałaś otagowana :) http://semperfemina.blogspot.com/2012/05/moj-pierwszy-tag-11-pytan.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie napisz jak sprawdził się ten kokosowy olej. Dodaję Cię do obserwowanych, zapraszam do siebie i zachęcam do obserwacji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje kochana! hah chyba miałam zainspirować sie tym samym zdjeciem tropikalnym:P fajne pyszności do Cb zawitały:)) Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ślicznie moja droga :)

      Usuń
  6. takie samo zamówienie poprosze !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbym miała troche kasy na zbyciu to jak najbardziej ;)

      Usuń
  7. Ale cudowności zamówiłaś. Też skusiłam się na ten olej kokosowy- mój też nie miał żadnego zabezpieczenia. Przez upały zupełnie się rozpuścił podczas dostawy i trochę się go wylało, przez co musiałam wszystkie kosmetyki myć xD Na szczęście nie dostał się do środka żadnego kosmetyku. I niestety też nie ma zapachu :( Spodziewałam się woni kokosa, a tu ni ma... Ale po pierwszym olejowaniu jestem zadowolona z efektów, więc nie narzekam :)
    Jeśli olejowanie Ci się spodoba i będziesz chciała coś kokosowego w zapachu, polecam olej kokosowy z henną, cytryną i amlą Dabur Vatika- ten olej działa bosko i pięknie pachnie :) Też na Paa Tal można go dostać w fajnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no w sumie troche mnie zasmucił brak zapachu, ale do włosów i tak używam mocno pachnącej odżywki. Za to przekonuje się coraz bardziej do stosowania go na ciało ;)

      Usuń
  8. Kochana, zrób recenzje tych korektorów z W7 :)

    zapraszam do siebie i pytam czy obserwujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oki, na pewno zrobie :) jak na razie nie mogę powiedzieć, że są niewiadomo jakim cudem, ale ładnie maskują cienie pod oczami. Cięzko mi jest powiedzieć jak z kryciem wyprysków bo na mnie nie za często wychodzą...

      Usuń
  9. jestem ciekawa tej paletki do stylizacji brwi - ciągle się nad nią zastanawiam. poczekam, może cos o niej napiszesz więcej ;-)
    pozdrawiam
    http://zabawa-kolorem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń