środa, 6 marca 2013

Bez pracy nie ma kołaczy!

Hej Kochani :)

Mam dla Was dość nietypowy post. A właściwie całą serię, którą chciałabym dzisiaj rozpocząć. 

Jeszcze parę lat temu, robiąc sobie kolorowy makijaż byłam z siebie dumna jak paw i uważałam, że malowanie wychodzi mi super. Dzisiaj patrzę się na to trochę inaczej...

Po 3 latach, robiąc porządki w swoich zdjęciach, zaczęłam oglądać stare makeupy, które wykonywałam. Uznałam je za totalną porażkę - "jak mogłam się czymś takim chwalić?!" - mówiłam mojemu Grzesiowi. Aż on nasunął mi pomysł: "Jak uważasz, że takie to słabe, to zrób identyczny makijaż i pokaż jak się rozwinęłaś". Wtedy zapaliła się nad moją głową lampka! To jest myśl! :) 

Tak oto, dnia 6 marca, rozpoczynam serię porównawczą mojego wizażowego rozwoju :) Mam nadzieję, że podoba Wam się ten pomysł i część z Was również wykorzysta go na swoich blogach ;)

Jako pierwszy zielony makijaż, który kiedyś uważałam za jeden z lepszych :D

Przyznam się Wam, że ogromnym dla mnie sukcesem jest to, że widzę, że nie stoję w miejscu i cały czas widać mój rozwój, przede wszystkim dzięki takiemu dokumentowaniu moich makijaży. Mam nadzieję, że za kolejne 3 lata będę mogła powiedzieć to samo o dzisiejszych makijażach: "jak mogłam się czymś takich chwalić?!" ;)


Poza tematem chciałam Wam powiedzieć, że jestem z siebie bardzo dumna, ponieważ od ponad miesiąca nie miałam na sobie ani razu spodni ;)  Zaczęłam chodzić wyłącznie w spódniczkach i czuję się naprawdę kobieco ;)
Buziaczki :*

27 komentarzy:

  1. Świetny post, ja to samo ostatnio mówiłam o sobie, gdy niedawno oglądałam pierwsze pazury jakie robiłam, mysle sobie " o zgrozo, wtedy to chyba ludzie lubili moje fotki tylko z uprzejmości " hehehe, rozwinęłaś się, gratuluje :)) A co do spódnicy to zazdroszczę, ja ja się pożegnam z Ilizarovem to wreszcie ubiorę jeansy, spódnice i wszystko czego do tej pory nie mogłam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie też tak mi sie wydaję, że wcześniejsze zdjęcia lubili z uprzejmości ;)
      I dziękuję ślicznie za komplement :)
      Mam nadzieję, że już nie dużo Ci zostało ilizarova :)

      Usuń
    2. Jeszcze 2 miesiące i prawdopodobnie będę wolna :D

      Usuń
  2. Ciekawy pomysł z tymi postami.:) Właśnie to jest fajne w blogowaniu,dzięki tej dokumentacji można zobaczyc czy jest jakiś postęp i łatwiej jest też dostrzec jakie błędy robiliśmy czy robimy .:) Oj, ja nie znoszę chodzic w spódniczkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :) Jakbym nie robiła wcześniej zdjęć to byłabym przekonana, że maluję cały czas tak samo ;)
      Ja się już tak przyzwyczaiłam do spódniczek, że nie wyobrażam już sobie po domu chodzić w spodniach. Ale wcześniej było to dla mnie coś tak niewygodnego, że masakra ;)

      Usuń
  3. Aj tam nie było źle ;) ale postęp widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja uważam, że jednak było ;) i dziękuję :)

      Usuń
  4. mi się ten prawy równiez podoba- to o mnie świadczy żle- czy dobrze:)? na swoje stare wcale nie patrzę- a i na nowe niechętnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha ;p;p;p świadczy to o tym, że mam najlepszą fankę jaką tylko można mieć :D:D:D:D
      E tam, na pewno przesadzasz z tą niechęcią patrzenia :) Ja bym dla samej pięknej buzi patrzyła na twoim miejscu na twoje makijaże :)

      Usuń
  5. Świetny post :) na dwóch zdjęciach makijaże mi się podobają i również na dwóch pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) no ten stary makijaż mi się nie podoba, cieniowanie to jakaś masakra. Teraz to wolałabym iść nie pomalowana niż z takim makeupem ;)

      Usuń
  6. widziałam na FB Twoje starsze makijaże i po prostu widać postęp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)
      na FB jeszcze mam sporo tych starych prac ;)

      Usuń
  7. praca czyni mistrza ;) widać postęp na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bym jeszcze kreske ladniej wyciagala w jaskoleczke bo za szybko ja konczysz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, no właśnie specjalnie zrobiłam taką bardzo króciutką, bo na starym zdjęciu, w ogóle nie ma kreski, a od dłuższego czasu robią ją zawsze. I miałam duże opory czy w ogóle ją robić, wiec stwierdziłam, że zrobię, ale taką jak najmniej widoczną ;)

      Usuń
  9. progres widoczny i to bardzo, u mnie tak szybko to nie idzie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) No nie wiem czy trzy lata to szybko ;p Poza tym nie ważne jak idzie szybko - grunt, że idzie :D

      Usuń
  10. oj jest postęp, jest :)
    u mnie dalej jak u Ciebie na tym "przed", no to może za 3 lata... :D


    z technicznej strony: szkoda, że na pierwszym zdjęciu podciągnęłaś brwi do góry, bo trochę zaciera się porównanie ze zdjęciem obok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :)
      Na początku te zdjęcia miały być takie same, ale jest różnica w robieniu zdjęć z ręki lustrzanką a lekką cyfrówką, bo zwyczjanie nie mogłam jej utrzymać tak jak chciałam. A co do brwi, to niestety robi się już to u mnie powoli zboczeniem, bo jak nie dam do góry brwi to nie widać tego makijażu :(

      Usuń
  11. Postęp jest i to bardzo wielki :) Powodzenia Kasiu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A mi się podobają oba makijaże:) Też nie wiem czy to dobrze, czy żle, ale może dlatego, że sama jestem początkująca w tym temacie :) Gratuluję talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. przejrzałam całego Twojego bloga ;)
    Dodaje do obserwowanych bo uwazam , ze warto tu zagladac ;)
    Ciekawie prowadzony :)!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. śliczny makijaż :)) czuć w nim wiosnę :))

    OdpowiedzUsuń