niedziela, 7 lipca 2013

Makijaż ślubny dla odważnych


Hej Kochani :)

Ostatnio zaproponowaliście mi makijaż ślubny z czerwonymi ustami. Przyznam szczerzę, że w takim makijażu osobiście nie czułabym się dobrze, ale wiem, że są dziewczyny które właśnie o czymś takim marzą ;)

Niemniej jednak nie ma co ukrywać ale szminka nigdy nie będzie trwała (choćby nie wiem jak utrwalona) i na weselu będą potrzebne korekty z takimi ustami - no chyba, że komuś nie przeszkadza, że wieczorem będzie miał wyłącznie czerwoną poświatę na ustach.

Makijaż prezentuje się tak:


A taką fryzurkę na szybko, wyczarowała mi dzisiaj moja Mirusia zanim jeszcze pojechała do domku :)

Ostatnio przyszła do mnie przesyłka ze sklepu ladymakeup. Jednocześnie z tego miejsca bardzo bym chciała podziękować Monice za świetne gratisy, które dostałam do paczuszki :)
To wszystko :)
Buziaki :*

Ps. Na takim etapie puzzli jesteśmy :) - na razie to lewe skrzydło dopiero :)

środa, 3 lipca 2013

Brązowy makijaż ślubny



Hej Kochani :)

Obiecałam serię ślubnych makijaży, więc ją dodaję ;) Dzisiaj mam coś w kolorach w których najlepiej się czuję - mianowicie, w brązach.

Dodatkowo z racji tego, że przyjechała moja znajoma z gór, która jest fryzjerką, zaczęła coś u mnie kombinować z fryzurkami ;)

Nie wiem tylko czy nie zrobiłam sobie za ciemnych ust.

Co myślicie o takim makijażu? :) - ja osobiście czuję się w nim bardzo dobrze :)



Wieczorkiem, postaram się dodać listę kosmetyków :)
Buziaki :*

wtorek, 2 lipca 2013

Ślubnie... makijaż i suknia

Hej Kochani :)

Nareszcie wakacje! :) A jak wakacje to przydałoby się i jakieś pracy poszukać. Jednak jak na razie rozkoszuje się końcem wszystkich egzaminów i awansem na semestr 5 :) Miejmy nadzieję, jeszcze półtora roku i zostanę panią inżynier :D

Teraz mam za to trochę czasu aby powrócić do regularnego dodawania postów i jarania się swoim ślubem :D

A jak już jesteśmy przy ślubie to z racji trwającego sezonu ślubnego postanowiłam porobić w najbliższym czasie trochę makijaży nadających się na te okazję :) Od razu będę mogła ocenić sama w którym mi najlepiej i który wykorzystać na swój ślub ;)

Dzisiaj przedstawię coś z domieszką fioletu, beżu i różu:


Użyte kosmetyki:

Mam dla Was jeszcze jedną nowinę, mianowicie, zakupiłam suknię ślubną - a właściwie podpisałam umowę z salonem z możliwością wyboru innych sukien z nowych kolekcji po starych cenach.

Bardzo długo się zastanawiałam, czy aby nie robię tego za szybko, czy nie będę żałować itd itd. Ale powiem Wam szczerzę, że jak się jest już pewnym jaka sukienka Wam się podoba i w której się wygląda dobrze, to według mnie nie ma na co czekać, a z racji tego, że jest zakończenie sezonu na suknie ślubne udało mi się zaoszczędzić ok 700-800zł.

Pomimo, że moim marzeniem była typowa "księżniczka", po przymierzeniu z 40 modeli w tym stylu, musiałam się pogodzić, że to nie jest mój fason. Niemniej jednak, jestem bardzo zadowolona z wyboru, który dokonałam, bo bardzo dobrze się czuję w tej kreacji.

Z racji tego, że spisanie wymiarów mam dopiero w grudniu, na chwilę obecną mogę Wam pokazać zdjęcie w tej sukni z salonu (jest to rozmiar 36, więc Pani musiały z tyłu trzymać mój gorset).
 
Na dzisiaj to wszystko
Buziaki :*

Ps. Dziękuję, że tak trzymaliście za mnie kciuki na sesji :)
Ps.Ps. Nasze zajęcie na najbliższe dni:

czwartek, 20 czerwca 2013

Spokojnie, to tylko... SESJA :)

Hej Kochani :)
Jak w temacie - na chwilę nie istnieję, bo od kilku dni trwa sesja na Uczelni. 
Systematyczność do czegoś zobowiązuje, więc przynajmniej raz na pół roku muszę posiedzieć trochę w książkach :)
3majcie za mnie kciuki :)


Buziaki :*

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Ślubnie... motyw przewodni: morze

Hej Kochani :)
Z racji tego, że każdym dniem żyje ślubnymi przygotowaniami, postanowiłam wprowadzić nową etykiete: "Ślubnie...", do której będę dodawać różne znalezione przeze mnie inspiracje, a ten blog na pewno przy ostatecznym wyborze bardzo mi pomoże - w końcu będzie tu najlepiej zorganizowane ;)

Zacznę od motywów ślubnych. Na chwilę obecną moim faworytem jest typowo morska dekoracja. Ale sądzę, że przez rok, może się jeszcze dużo zmienić ;)

Oto zdjęcia znalezione przeze mnie w internecie:





Niestety zdjęcia były poznajdywane na tak wielu przypadkowych stronach i zapisane jakiś czas temu, że ciężko mi nawet podać ich konkretne źródła.

Poprzeglądałam różne strony i zobaczyłam, że rozgwiazdy można kupić hurtowo. Uznałam, że to dobry pomysł, aby małe użyć do zaproszeń, a duże rozgwiazdy obwiązać wstążką i zrobić oryginalne winietki na stół :)

Dodatkowo jakieś 5-6 lat temu stworzyłam kiedyś sobie spinkę do włosów z rozgwiazdy i mam do niej ogromny sentyment, bo miałam ją na włosach w wielu ważnych dla mnie chwilach w życiu :)

A jak Wam podoba się taki motyw? :)

Ps. Mój Grześ mnie bardzo prosił, abym wrzuciłam na bloga filmik z Astorem jedzącym śniadanie ;)